Wydruk pochodzi ze strony: http://www.sld-bydgoszcz.org.pl/z_innych_mediow/_news/3/0/720/nie_bedzie_71_zl_dla_kazd.html

Nie będzie 71 zł dla każdego?

Prezydent Bronisław Komorowski może zawetować kwotową waloryzację rent i emerytur. W ekspresowym tempie przebiegają prace nad ustawą zmieniającą waloryzację emerytur z procentowej na kwotową. Wczoraj wieczorem przepisy zatwierdził Senat.

Niespełna tydzień temu Sejm uchwalił rządowy projekt ustawy, zakładającej w 2012 r. kwotowy wzrost emerytur i rent. Senacka Komisja Rodziny i Polityki Społecznej przyjęła nowelizację ustawy bez żadnych poprawek. Wczoraj wieczorem na „tak“ zagłosowała większość senatorów.

Po równo dla wszystkich

Jeżeli ustawa wejdzie w życie, każdy emeryt i rencista od 1 marca dostanie wyższe świadczenie o 71 zł. Kwota ta dotyczy świadczeń z FUS, KRUS i dla służb mundurowych. O taką samą kwotę wzrosną także zasiłki, świadczenia przedemerytalne, renty socjalne, emerytury pomostowe, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, renty dla kombatantów oraz inwalidów wojennych i wojskowych. Po tych zmianach, najniższa emerytura i renta ma wynosić 799,18 zł miesięcznie, a najniższa renta dla osób częściowo niezdolnych do pracy - 613,38 zł miesięcznie.

Rząd uważa, że zmiana sposobu waloryzacji świadczeń ma chronić emerytów i rencistów pobierających najniższe świadczenia przed dalszym zubożeniem. Dzięki takiemu sposobowi waloryzacji, wyższe niż przy dotychczasowej waloryzacji procentowej, świadczenia otrzyma 60 proc. emerytów i rencistów.
Pozostałe 40 proc. dostanie mniej.

Wątpliwości wobec kwotowej waloryzacji mają jednak konstytucjonaliści. - Już od dwudziestu lat orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie jest ustabilizowane - uważa prof. Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego. - Wynika z niego, że coroczna waloryzacja jest niezbędna i powinna ona odzwierciedlać wzrost kosztów utrzymania - inflację - dodaje. Waloryzacja o ten sam procent oznaczałaby dla emerytów różną kwotowo podwyżkę, zależną od ich dotychczasowego świadczenia.
Zdaniem minister do spraw społecznych w Kancelarii Prezydenta prof. Ireny Wóycickiej, nie można wykluczyć, że prezydent zawetuje ustawę.

- Dotychczasowy model waloryzacji powoduje relatywny spadek minimalnych świadczeń w relacji do przeciętnego w y n a g r o d z e n i a - powiedziała w rozmowie z „Gazetą Prawną“. - W 1999 r. minimalna emerytura stanowiła 28 proc. przeciętnego wynagrodzenia, teraz około 20 proc. Są więc względy socjalne, które prezydent podziela, ale musimy zbadać, na ile to rozwiązanie niesie zagrożenia dla konstytucji.

Wilk syty i owca cała

- Prezydent powinien stać na straży konstytucyjności przyjmowanych rozwiązań prawnych - mówi nam posłanka SLD Anna Bańkowska.  - Ucieszyłabym się, gdyby zawetował tę ustawę. Sądzę, że ją podpisze, ale jednocześnie chcąc uciąć wątpliwości przekaże ją do Trybunału Konstytucyjnego.

W przeszłości Trybunał Konstytucyjny już wydawał orzeczenia w sprawie kwotowej waloryzacji emerytur i rent. Obawiam się jednak, że skoro kwotowa waloryzacja ma obowiązywać tylko w 2012 roku, Trybunał Konstytucyjny może nie zdążyć z wydaniem orzeczenia. W przyszłym roku sytuacja może się powtórzyć. Istnieje zagrożenie, że coraz bardziej będziemy odchodzić od indeksacji procentowej, która odtwarza realną wartość świadczeń.

(W „Expressie Bydgoskim“, 20 stycznia 2012 r., Przemysław Łuczak)