Z góry zaznaczam, iż nie zamierzam obarczać winą prezydenta Bydgoszczy K. Dombrowicza za wyniki sportowe bydgoskich drużyn, wszak to nie prezydent kopie piłkę czy prowadzi żużlowy motor, jednak za brak przyjaznej sportowi atmosfery, wielkie zapowiedzi bez ich realizacji, marazm i chaos nie odpowiadają sami zawodnicy. Czas więc na weryfikację szumnie głoszonego przez włodarza naszego miasta hasła: BYDGOSZCZ MIASTEM SPORTU.
Starsi kibice z całą pewnością pamiętają jeszcze hokejowe derby Polonii z Pomorzaninem, przy kilkutysięcznej widowni czy mecze z Legią Warszawa… Dziś nie ma nawet lodowej tafli, na której mogłyby odbywać się ligowe zawody.
Starsi kibice również pamiętają szarżującego Zawiszę w piłkarskiej ekstraklasie, a dziś mamy zapowiedź upadłości spółki.
dalej »
Podczas wczorajszej (15 września br.) sesji, Rada Miasta Bydgoszczy nie wyraziła zgody na poręczenie kredytu w wysokości 355 mln złotych na budowę parku wodnego w Myślęcinku.
Od dłuższego czasu powszechnie wiadomo, że praktycznie wszystkie środowiska polityczne Bydgoszczy popierają budowę aquaparku, a zgłaszane wątpliwości dotyczyły właśnie poręczeni astronomicznego kredytu przez zadłużone do granic wytrzymałości miasto Bydgoszcz, i to na budowę NAJDROŻSZEGO AQUAPARKU w Polsce.
Z opinią prezydenta Dombrowicza, iż to bydgoszczanie chcą aquaparku, nie ma co dyskutować. Jest to fakt bezsporny, bo bydgoszczanie zasługują na taki obiekt, ale czy chcą aby ich miasto poręczało prywatnej spółce kredyt na najdroższą inwestycje wodną w Polsce? Śmiem wątpić. dalej »
Z zażenowaniem oglądałam wczorajszą relację ze zjazdu NSZZ „Solidarność”, odbywającego się w Gdyni z okazji 30 rocznicy „Sierpnia`80”.
Bez względu na to, komu gdzie przypadło być w tym historycznym okresie, to dziś zapewne nie ma nikogo, kto by kwestionował wagę i powagę tamtych wydarzeń na Wybrzeżu i Śląsku.
Ktoś powie tylko, że to wyłączna zasługa strajkujących i skupionych w „Solidarności” robotników, wspieranych przez Kościół i ośrodki zagraniczne, ktoś inny doda, że to także zasługa odpowiedzialności kierownictwa PZPR, które powstrzymało w swych gremiach tych, którzy jedyne rozwiązanie sytuacji widzieli w zastosowaniu argumentów siły.
dalej »